Od 1 września 2026 roku wchodzą w życie zmiany dotyczące doradztwa zawodowego. Jednym z ich elementów jest większy nacisk na współpracę szkoły z otoczeniem społeczno-gospodarczym.
W przepisach pojawiły się również Branżowe Centra Umiejętności (BCU) jako miejsca, w których mogą być organizowane między innymi wizyty zawodoznawcze.
Temat od kilku tygodni bardzo często pojawia się w rozmowach z doradcami zawodowymi. Otrzymuję wiele wiadomości z pytaniami: Jak to będzie wyglądało? Z którym BCU mamy współpracować? Czy szkoła ma taki obowiązek? Co wpisać do programu realizacji doradztwa zawodowego?
Postanowiłam więc przyjrzeć się temu tematowi dokładniej – zarówno od strony przepisów, jak i praktyki.
Sama idea jest bardzo dobra…
Od lat powtarzam, że doradztwo zawodowe nie powinno kończyć się na rozmowie w klasie czy wykonaniu testu predyspozycji zawodowych.
Uczniowie powinni mieć możliwość zobaczenia prawdziwego środowiska pracy, poznania nowoczesnych technologii, spotkania ludzi wykonujących konkretne zawody i przekonania się, jak wygląda współczesny rynek pracy.
Właśnie dlatego uważam, że współpraca szkół z otoczeniem gospodarczym jest niezwykle potrzebna. Jeżeli Branżowe Centra Umiejętności będą funkcjonowały zgodnie z założeniami, mogą stać się bardzo wartościowym partnerem dla szkół.
…ale dziś mamy więcej pytań niż odpowiedzi
I właśnie tutaj zaczynają się moje wątpliwości.
Nie wiemy jeszcze, czy wszystkie Branżowe Centra Umiejętności są rzeczywiście przygotowane do regularnej współpracy ze szkołami.
Nie wiemy:
- jak będzie wyglądała organizacja współpracy,
- kto będzie odpowiadał za kontakt ze szkołami,
- czy wszystkie centra prowadzą już działalność szkoleniową,
- czy będą dysponowały odpowiednią liczbą miejsc,
- kto będzie finansował ich działalność po zakończeniu projektów realizowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy,
- czy szkoły będą mogły korzystać z oferty bezpłatnie,
- jak będzie wyglądała organizacja wyjazdów uczniów.
To naturalne, że przy tak dużej zmianie pojawia się wiele pytań.
I zupełnie mnie to nie dziwi.
Mam kontakt z doradcami zawodowymi z całej Polski. Rozmawiam z nimi niemal każdego dnia i mogę powiedzieć jedno – te same pytania pojawiają się praktycznie wszędzie.
Nieważne, czy jest to szkoła z dużego miasta, czy z niewielkiej miejscowości.
Doradcy pytają:
- Jak planować współpracę z BCU?
- Co wpisać do programu realizacji doradztwa zawodowego?
- Co zrobić, jeśli centrum nie odpowiada?
- Jak dokumentować próbę współpracy?
- Czy szkoła będzie rozliczana z działań, których nie udało się zrealizować?
To pokazuje, że nie jest to problem pojedynczej szkoły. To sytuacja, z którą mierzy się obecnie środowisko doradców zawodowych w całej Polsce.
Czym właściwie są Branżowe Centra Umiejętności?
Branżowe Centra Umiejętności to nowy typ placówek systemu oświaty, tworzonych we współpracy z organizacjami branżowymi oraz pracodawcami.
Każde centrum specjalizuje się w jednej konkretnej branży, np.:
- informatyce,
- robotyce,
- energetyce,
- mechatronice,
- logistyce,
- motoryzacji,
- budownictwie,
- gastronomii,
- fryzjerstwie,
- rolnictwie i wielu innych.
Ich zadaniem jest łączenie edukacji z praktyką zawodową.
To właśnie tam uczniowie mają poznawać nowoczesne technologie, uczestniczyć w warsztatach, nauczyciele doskonalić swoje kompetencje, a pracodawcy współtworzyć nowoczesne kształcenie zawodowe.
W całej Polsce utworzono 123 Branżowe Centra Umiejętności, a na ich powstanie przeznaczono ogromne środki finansowe.
To naprawdę ambitny projekt.
Przepisy to jedno. Praktyka to drugie.
W nowych przepisach Branżowe Centra Umiejętności zostały wskazane jako jedno z miejsc, w których można organizować wizyty zawodoznawcze.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę na jedno bardzo ważne słowo.
Można.
To nie oznacza, że każda szkoła ma obowiązek współpracować z BCU.
Nie oznacza również, że każda szkoła musi organizować tam zajęcia.
Szkoły nadal mogą realizować doradztwo zawodowe we współpracy z:
- pracodawcami,
- przedsiębiorcami,
- centrami kształcenia zawodowego,
- szkołami prowadzącymi kształcenie zawodowe,
- uczelniami,
- organizacjami branżowymi,
- urzędami pracy.
BCU są więc jedną z możliwości realizacji doradztwa zawodowego, a nie jedynym rozwiązaniem.
Co radzę szkołom?
Przede wszystkim zachować spokój.
Jeżeli szkoła chce nawiązać współpracę z Branżowym Centrum Umiejętności, warto rozpocząć od rozpoznania możliwości.
Sprawdźmy:
- które BCU odpowiada branży związanej z profilem szkoły,
- czy centrum posiada aktualną stronę internetową,
- czy prowadzi nabory,
- czy posiada ofertę dla uczniów,
- czy przyjmuje grupy szkolne,
- kto odpowiada za współpracę ze szkołami.
Dopiero po uzyskaniu tych informacji warto planować kolejne działania.
Moja praktyczna rada dla doradców zawodowych
To pierwszy rok obowiązywania nowych przepisów.
Dlatego nie rekomenduję wpisywania już teraz do programu realizacji doradztwa zawodowego konkretnych wizyt, warsztatów czy szkoleń realizowanych wspólnie z Branżowym Centrum Umiejętności.
Dlaczego?
Bo na dziś nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała współpraca z poszczególnymi centrami.
Może się okazać, że szkoła będzie chciała podjąć współpracę, ale z przyczyn od niej niezależnych nie będzie mogła jej zrealizować.
Dlatego proponuję, aby w pierwszym roku programy realizacji doradztwa zawodowego zawierały przede wszystkim zapisy dotyczące podjęcia działań zmierzających do nawiązania współpracy z Branżowym Centrum Umiejętności właściwym dla danej branży oraz rozpoznania możliwości organizacji wspólnych przedsięwzięć.
Takie rozwiązanie daje szkole bezpieczeństwo.
Pokazuje, że realizuje nowe kierunki doradztwa zawodowego, ale jednocześnie nie zobowiązuje jej do działań, których powodzenie zależy również od gotowości samego BCU.
Moim zdaniem, kiedy za rok lub dwa lata system będzie już działał stabilniej, będzie można planować bardziej konkretne przedsięwzięcia.
Dzisiaj warto najpierw zbudować współpracę.
Zacznijmy wreszcie pisać prawdę w sprawozdaniach
Jest jeszcze jedna sprawa, która – moim zdaniem – wymaga zmiany naszego podejścia.
Od wielu lat czytam różnego rodzaju szkolną dokumentację.
I bardzo często mam wrażenie, że próbujemy pokazać szkołę jako miejsce, w którym wszystko przebiega idealnie.
Każdy plan został zrealizowany.
Każdy cel osiągnięty.
Każda współpraca zakończyła się sukcesem.
Tymczasem wszyscy wiemy, że rzeczywistość wygląda inaczej.
Nie każde działanie udaje się zrealizować.
Nie każda instytucja odpowiada na nasze zaproszenie do współpracy.
Nie zawsze są wolne terminy, możliwości organizacyjne czy środki finansowe.
I właśnie dlatego uważam, że powinniśmy zacząć uczciwie opisywać to w sprawozdaniach.
Jeżeli szkoła podjęła próbę współpracy z Branżowym Centrum Umiejętności, wysłała zapytanie, skontaktowała się z centrum, ale współpracy nie udało się zrealizować z przyczyn niezależnych od szkoły, to warto to po prostu napisać.
To nie świadczy źle o szkole.
Wręcz przeciwnie.
Pokazuje, że szkoła podjęła działania, ale napotkała przeszkody, na które nie miała wpływu.
I jestem przekonana, że podobne sytuacje mają dziś miejsce w wielu szkołach w Polsce.
Nie udawajmy więc, że problem nie istnieje.
Bo jeżeli wszyscy będziemy pisać wyłącznie o sukcesach, nikt nigdy nie zobaczy, z jakimi wyzwaniami naprawdę mierzą się szkoły.
Moja opinia
Bardzo chciałabym, aby Branżowe Centra Umiejętności stały się miejscami, do których szkoły będą wracały z przekonaniem, że warto tam zabierać uczniów.
Mam nadzieję, że tak właśnie będzie.
Ale zanim to nastąpi, potrzebujemy czasu.
Potrzebujemy sprawnie działających centrów.
Potrzebujemy jasnych zasad współpracy.
Potrzebujemy informacji.
I przede wszystkim potrzebujemy wzajemnego zaufania pomiędzy szkołami a Branżowymi Centrami Umiejętności.
Dlatego zachęcam wszystkich doradców zawodowych:
Nie bójcie się podejmować prób współpracy. Kontaktujcie się z BCU, pytajcie, sprawdzajcie możliwości. Ale jednocześnie nie bierzcie na siebie odpowiedzialności za elementy systemu, na które nie macie wpływu.
Jeżeli szkoła zrobi wszystko, co do niej należy, a mimo to współpraca nie dojdzie do skutku, nie jest to porażka szkoły.
To po prostu rzeczywistość, którą warto uczciwie opisać.
Bo tylko wtedy będziemy mogli wspólnie wypracować rozwiązania, które sprawią, że za kilka lat Branżowe Centra Umiejętności staną się rzeczywiście ważnym i dostępnym partnerem każdej szkoły prowadzącej doradztwo zawodowe.