Odkąd weszła nowelizacja rozporządzenia w sprawie doradztwa zawodowego, dostaję to pytanie w kółko: „Renata, czy ja teraz muszę mieć podpis pracodawcy pod programem? Czy ktoś mi ten program zablokuje, jak nie znajdę firmy do współpracy?"
Odpowiadam więc raz, spokojnie i po kolei — bo to jest dokładnie ten moment, w którym łatwo wpaść w panikę i zacząć tworzyć na siłę rzeczy, których rozporządzenie w ogóle nie wymaga.
Wezmę ten jeden zapis i rozłożę go na czynniki pierwsze. Zobaczysz, że brzmi znacznie groźniej, niż wygląda naprawdę.
Co dokładnie mówi rozporządzenie
Nowelizacja (Dz. U. z 2026 r. poz. 73), która wchodzi w życie 1 września 2026 r., dodaje do § 4 rozporządzenia nowy ustęp 3a:
„Program, o którym mowa w ust. 1, jest opracowywany we współpracy z lokalnymi lub regionalnymi pracodawcami, izbami gospodarczymi lub przedstawicielami branż."
- I to wszystko. Jedno zdanie. Zatrzymajmy się przy nim na chwilę, bo każde słowo ma znaczenie.
Przepis mówi, że program jest opracowywany we współpracy. Nie mówi, że jest „uzgadniany", „zatwierdzany przez pracodawców" ani „przyjmowany w porozumieniu z". A to są zupełnie różne rzeczy — i właśnie tu rodzi się większość niepotrzebnego stresu.
Czego w tym zapisie NIE ma (a wielu osobom się wydaje, że jest)
Zanim dopiszesz sobie do listy zadań rzeczy, których nikt od Ciebie nie wymaga, przeczytaj to spokojnie:
- Nie ma obowiązku podpisu pracodawcy pod programem.
- Nie ma wzoru „uzgodnienia" ani obowiązkowego protokołu z konsultacji.
- Nie ma prawa weta — pracodawca nie może Ci programu „zablokować" ani odrzucić.
- Nie ma obowiązku zawierania formalnego porozumienia czy umowy o współpracy.
- Nie ma wymogu, żeby to była duża firma, konkretna branża czy określona liczba partnerów.
Program nadal zatwierdza dyrektor szkoły — po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej, do 30 września (§ 4 ust. 4, przepis niezmieniony). Ta ścieżka się nie zmieniła ani na jotę. Pracodawca nie wchodzi w miejsce dyrektora ani rady pedagogicznej.
Samo Ministerstwo Edukacji na swojej stronie opisuje to jako obowiązek angażowania pracodawców przy opracowywaniu programu — po to, żeby treści i formy działań doradczych lepiej odpowiadały realnym potrzebom rynku pracy. Cel jest więc merytoryczny (lepszy, bardziej praktyczny program), a nie proceduralny (kolejna pieczątka do zdobycia).
Innymi słowy: chodzi o to, żeby Twój program powstawał z udziałem kogoś, kto zna rynek pracy z pierwszej ręki — a nie o to, żebyś zbierała podpisy.
Co realnie liczy się jako „współpraca przy opracowaniu programu"
Tu przechodzimy do sedna, bo to pytanie słyszę najczęściej: „Dobrze, ale co konkretnie mam zrobić, żeby to była ta współpraca?"
Dobra wiadomość: liczy się mnóstwo działań, które prawdopodobnie i tak już robisz. Oto przykłady, które spokojnie możesz potraktować jako współpracę przy tworzeniu programu:
- Ustalenie z pracodawcą tematu i zakresu wizyty zawodoznawczej — o czym opowie, co pokaże uczniom, na czym się skupić.
- Konsultacja listy zawodów lub branż, które warto omówić z uczniami w danym roku szkolnym, z perspektywy lokalnego rynku pracy.
- Rozmowa lub spotkanie z lokalnym przedsiębiorcą przy planowaniu działań na rok — choćby krótka, choćby telefoniczna.
- Zaproszenie przedstawiciela branży, żeby rzucił okiem na planowane działania i podpowiedział, czego dziś naprawdę oczekuje się od kandydatów.
- Ustalenie terminu i formy spotkania pracodawcy z uczniami (np. prelekcja, mini-warsztat, „dzień z zawodem").
- Krótki wywiad lub ankieta z pracodawcą: jakich kompetencji szuka, co ceni u młodych pracowników, jakie zawody będą u niego potrzebne.
- Kontakt z izbą gospodarczą, cechem rzemiosł czy lokalnym stowarzyszeniem przedsiębiorców — to również „przedstawiciele branż" w rozumieniu przepisu.
- Współpraca z branżowym centrum umiejętności (BCU), jeśli takie działa w Twoim regionie — w miarę możliwości, bo nie każda szkoła ma je pod ręką.
- E-mailowe potwierdzenie zakresu współpracy — nawet zwykła wymiana wiadomości, w której ustalacie, co i kiedy się wydarzy.
Widzisz to? Żadne z tych działań nie wymaga prawnika, formalnej umowy ani heroicznego wysiłku. To rozmowa, ustalenie, kontakt. Rzeczy, które doradca zawodowy robi naturalnie.
Jak to udokumentować — bez tworzenia fikcji
Trzymam się swojej zasady: dokumentujmy to, co dzieje się naprawdę, a nie twórzmy papierów na siłę.
W praktyce w zupełności wystarczy:
- krótka adnotacja w samym programie, np.: „Program opracowano we współpracy z [nazwa firmy / branża / izba gospodarcza] w zakresie ustalenia tematyki wizyt zawodoznawczych i konsultacji listy zawodów istotnych dla lokalnego rynku pracy";
- wzmianka w harmonogramie przy działaniach, które planujesz z udziałem pracodawcy;
- notatka lub zachowany e-mail w dokumentacji doradcy, jeśli chcesz mieć ślad ustaleń.
Tyle. Nie musisz produkować rozbudowanych porozumień, wielostronicowych protokołów ani zbierać podpisów „na wszelki wypadek". Jeśli współpraca była realna, wystarczy ją rzetelnie odnotować.
Na koniec — oddech
Ta zmiana to nie rewolucja, która wywróci Twoją pracę do góry nogami. To raczej formalne dopisanie tego, co dobrzy doradcy robią od dawna: rozmawiają z lokalnymi pracodawcami, organizują wizyty, pytają o realia rynku pracy.
Nowe przepisy mówią „rób to świadomie i zostaw po tym ślad" — a nie „zdobądź akceptację firmy, bo inaczej program jest nieważny".
Więc zamiast panikować, zrób jedną prostą rzecz: pomyśl, z kim w Twojej okolicy już masz kontakt — albo do kogo możesz spokojnie zadzwonić przed wrześniem. Jeden pracodawca, jedna rozmowa, jedno ustalenie tematu wizyty. To już jest współpraca w rozumieniu rozporządzenia.
A resztę — czyli sam program zgodny z nowymi przepisami — możesz mieć gotowy i sprawdzony, żeby nie zaczynać od pustej strony.
Krótka check-lista — co zrobić przed wrześniem
Żeby wejść w nowy rok szkolny ze spokojną głową, wystarczy kilka prostych kroków:
- Przejrzyj swoją listę kontaktów — pomyśl, z którym pracodawcą, firmą czy instytucją w okolicy już masz relację (choćby z wcześniejszych wizyt zawodoznawczych).
- Wykonaj jeden telefon lub napisz jeden e-mail — umów krótką rozmowę albo ustal temat i termin wizyty na nowy rok. To już jest współpraca w rozumieniu przepisu.
- Zapisz ustalenia — krótka notatka albo zachowany e-mail w zupełności wystarczy. Bez protokołów na siłę.
- Wpisz adnotację do programu — jedno zdanie o tym, z kim i w jakim zakresie współpracowałaś przy jego tworzeniu.
- Sprawdź, czy Twój program jest zgodny z nowym rozporządzeniem — a jeśli chcesz oszczędzić sobie kilkunastu godzin pracy, skorzystaj z gotowego, sprawdzonego wzoru.
Tyle. Żadnego chaosu, żadnej paniki — kilka spokojnych kroków i masz to z głowy.
Potrzebujesz praktycznego wsparcia?
Jeśli zajmujesz się doradztwem zawodowym w szkole i chcesz mieć pewność, że organizujesz je prawidłowo, prowadzę również szkolenia online dla nauczycieli, doradców zawodowych i osób odpowiedzialnych za doradztwo zawodowe w szkole.
Podczas spotkań stawiam przede wszystkim na praktykę: pokazuję, jak uporządkować dokumentację, zaplanować działania i prowadzić doradztwo zawodowe bez niepotrzebnego stresu i komplikowania przepisów.
Jeśli potrzebujesz konkretnych wskazówek lub nie wiesz, które szkolenie będzie dla Ciebie odpowiednie — napisz lub zadzwoń. Chętnie odpowiem na Twoje pytania.
Akademia Inspiracji – Renata Twaróg
📞 798 657 670
👉 Sprawdź aktualne szkolenia Akademii Inspiracji
Stan prawny: nowelizacja rozporządzenia w sprawie doradztwa zawodowego — Dz. U. z 2026 r. poz. 73, obowiązująca od 1 września 2026 r. (zmienia rozporządzenie MEN z 12 lutego 2019 r., Dz. U. poz. 325).